Repost sprzed dwóch lat, ale jakoś na temat (poniedziałek)
29 czerwca 2026, poniedziałek Coraz więcej po tej pięćdziesiątce rozstań, rozejść, rozplatań wątków, które wydawały się obiecujące. Nawet dokładnie nie wiem kiedy to się zaczęło, jak i kiedy. To znaczy tak sobie pomyślałem, że nie wiem. A potem przypomniało mi się takie starcie sprzed niecałych dwóch lat. No i tak, z autorką nic mnie wcześniej nie łączyło, wkurzyłem się zatem zupełnie prospołecznie i spontanicznie, ale schemat tego starcia miał się powtórzyć nie jeden raz już na ubitej ziemi i wcale nie z nieznajomymi. A szło to tak: Wielka Woda przelewa się za oknem, mówią, przynajmniej nam Odrę oczyści trochę po tych zrzutach syfu za pisu i za po z pslem i lewicą. Bo jak wiadomo czasy się zmieniają, a zrzuty syfu do rzeki muszą być. Skoro zatem tak, to i ja spróbuję się oczyścić swoje serce ze sprawy która ze mną jest i męczy mnie od jakiegoś czasu, a jak ją opowiem, to może przestanie. Ba, może się okaże nawet, że nie jest i nie była warta tego by mnie męczyć a jeszcze mniej by...




