Zwyczajna historia, posłuchaj, to do ciebie (środa)
19 sierpnia 2026, środa Sam nie wiem dlaczego skojarzyła mi się ta historia sprzed jakiś 18 lat. Tak to było dokładnie 18 lat temu. Byłem u ziomeczka, misjonarza, księdza, znaczy i on w dalekim kraju, nie cieszącym się nazbyt wielką równością społeczną, w miejscu gdzie parafia w zasadzie była w promieniu wielu kilometrów jedyną jednostką użyteczności publicznej - chciał założyć kafejkę internetową. Mówił mi wiesz, może pokażę dzieciakom do czego ten cały internet może służyć, świat sobie otworzą jakoś. Nie było wtedy internetu w każdym telefonie komórkowym, naprawdę. I były takie miejsca jak kafejki internetowe gdzie za parę złotych można było posurfować z dobry transferem danych, bo z domu to żeby wejść do internetu trzeba było najpierw mieć a potem zablokować stacjonarna linię telefoniczną. No, serio, były takie sytuacje. Ziomeczek, niech na potrzeby tej opowieści ma na imię Kazek, bo nie wiem czy by sobie życzył, żebym go po imieniu wywoływał - zrobił zrzutkę, nie taką ...








