174 pomysły na powieści, których nie napiszę albo 1863 historie alternatywne, które nie miały nigdy miejsca, czyli ostatecznie o tym, że race, wszędzie widzę race
12 września 2022, sobota Kilka dni spędziłem na pisaniu do papieru, efekt dopiero za kilkanaście tygodni z obrazkami i w ogóle. Szukałem różnych rzeczy na jeden temat mocno związany z Powstaniem Styczniowym, które jest mi bliskie i odległe zarazem. Grzebałem za różnymi informacjami i zastanowiło mnie jak w 1863 roku, kiedy metody walki ogniowej wchodzą na zupełnie inny poziom niż w czasach napoleońskich, można było myśleć o wojnie z jedną z najsilniejszych armii ówczesnego świata i to wcale nowoczesną - bez własnej artylerii. Oczywiście próbowano na różne sposoby niwelować przewagę nieprzyjaciela, ale żadnego kamienia filozoficznego nie wynaleziono w tej kilkunastomiesięcznej wojnie partyzanckiej. No i nie dziwi, że nie dawało się w żadnym w zasadzie momencie tej partyzantki dźwignąć o poziom wyżej, bo ledwo jakieś zgrupowanie zaczynało przypominać zrąb pół-regularnej armii - bitwę wydawało mu liczniejsze, lepiej uzbrojone, wyszkolone zgrupowanie armii carskiej i rozbijało powsta...






